Przejdź do głównej zawartości

Flame / Flamer / Skywiper – jakiego nie było?

Złośliwe oprogramowania o nazwie Flame zagraża. Posiada więcej funkcji niszczących niż mogłoby się wydawać, co kwalifikuje go do najbardziej wyrafinowanych zagrożeń w historii. To czy jest najbardziej skomplikowany jest przedmiotem dyskusji – nie używa technik ukrywania kodu, ani nie zawiera żadnych nowych funkcjonalności szkodnika. Dlaczego więc jest tak wyjątkowym?

„Flame jest inny! Rozmiar pliku jest duży, jego złożoność ogromna, a jego możliwości … cóż widzieliśmy je wcześniej. Jednak bardzo trudno będzie i jest określić liczbę zainfekowanych komputerów teraz i w przyszłości, ponieważ skutecznie usuwa się z zainfekowanej maszyny.” – mówi Łukasz Nowatkowski, Dytektor Techniczy w G Data Software.

Po analizie złośliwego oprogramowania potwierdziliśmy niektóre z elementów odkrytych przez CrySyS Lab oraz Kaspersky Labs. W większości informacji prasowych dowiesz się o nowo odkrytym narzędziu. Flame został ochrzczony jako nowe, wyrafinowane zagrożenie w całej historii przemysłu cyberprzestępczego. Z pewnych względów tak jest!
  1. Posiada modułowy zestaw narzędzi aby wykonać swoje złośliwe funkcje:
  2. Tworzy plik na dysku w lokalizacji C:\Program files\Common Files\Microsoft Shared\Mssecuritymgr\ssitable, o nazwie „mscrypr.dat” – to zaszyfrowany plik zawierający kod, dane i parametry konfiguracyjne dla potrzeb ataków.
  3. Dodatkowy plik o rozmiarze 6 MB – podstawowy plik szkodnika – „mssecmgr.ocx” – trudny do przeprowadzenia operacji debagowania.
  4. Posiada funkcjonalność backdoora, trojana i robaka, który został stworzony do wykradania danych – kierowany poleceniami swojego twórcy.
  5. Wstrzykuje swój kod o plików systemowych aby pozostać aktywnym na zinfekowanej maszynie (infekcja plików typu explorer.exe, services.exe oraz winlogon.exe).
  6. Potrafi być niewykrywalnym dla niektórych antywirusów zainstalowanych w systemie ofiary.
  7. Aby zapewnić sobie stałą obecność w systemie, modyfikuje rejestr LSA, dodając siebie jako LSA Authentication Package.
  8. Sprawdza połączenie z Internetem za pomocą funkcji Windows Update zanim wykona jego wykonanie.
  9. Jako tylne drzwi (backdoor) zajmuje się kolekcjonowaniem danych, używając komunikacji C&C (http over SSL/SSH):
      • Wysyła informacje szczegółowe o zainfekowanej maszynie,
      • Może uzyskać informacje dotyczące o dyskach,
      • Może uzyskać informacje o dostępnych dokumentach,
      • Może zrobić zrzut ekrany, nagrywać za pomocą mikrofonu zdarzenia audio,
      • Może kontrolować Bluetooth w celu nawiązywania kontaktów z urządzeniami w pobliżu,
      • Może wylistować pliki w zadachych folderach,
      • Może właściwie wszystko (podstawowe funkcjonalności) czego zapragnie jego użytkownik – cybernetyczny złodziej – ponieważ posiada pełne uprawnienia do plików i funkcji na zainfekowanej maszynie.
  10. Posiada własną bazę danych do której zapisuje pozyskane informacje.
  11. Posiada również możliwość do wykonania zapytań za pomocą skryptów Lua do bazy danych SQLite. To funkcja dość niespotykana w tego typu narzędziach, a umożliwia wykonani skryptów zagnieżdżonych w szybki sposób.
  12. Może również przechwytywać ruch sieciowy!
  13. Jednym ze sposobów rozprzestrzeniania się w sieciach lokalnych jest błąd oprogramowania drukarek (CVE-2010-2729), wykonywanie zdalnych zadań i poprzez urządzenia pamięci masowej podłączane do komputerów (pendrive’y, dyski zewnętrzne).
Jednym słowem Flame jest zbyt dużym szkodnikiem aby opisać jego funkcjonalność w krótkim czasie. Ponieważ głównym celem robaka jest kradzież danych na szeroką skalę, analitycy będą musieli zbadać dokładnie, co, gdzie i kiedy oraz do kogo przesyłane są dane pozyskane przez szkodnika. Na razie nie wiadomo, czy program został stworzony dla szpiegowania rządów, graczy, przemysłu w celu przeprowadzenia ukierunkowanego ataku?

W najbliższym czasie dowiemy się czy kod szkodnika zostanie poprawiony aby ustrzec go przed wykryciem? Jak długo mogło działać to oprogramowanie w naszych systemach. Jak wszyscy, będziemy mieć oko na rozwój sytuacji.

Pamiętaj! Kibicuj z nami! http://noga.gdata.pl/


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

PUP – „programy usilnie przeszkadzające”

Internet pełny jest narzekań oraz pytań na temat potencjalnie niechcianego oprogramowania, w skrócie PUP (potenially unwanted programs). Użytkownicy skarżą się na wirusy, które zainfekowały ich przeglądarkę lub paski narzędzi, które włamały się do ich komputera.  Aplikacje z tej grupy nie są jednak przypisane do kategorii złośliwego oprogramowania w szczególności, że większości „infekcji” tego rodzaju jest dość łatwa do uniknięcia.  Ogólnie rzecz biorąc temat PUP jest wieloaspektowym problemem dla użytkowników i branży antywirusowej jednocześnie będąc dochodowym biznesem dla ich dystrybutorów.
PUP to nie malware Określenie złośliwe oprogramowanie odnosi do software’u, którego głównym celem jest wyrządzenie szkód na zainfekowanym urządzeniu lub kradzież informacji z zamiarem ich wykorzystania do działań przestępczych (kradzież tożsamości, nadużycia finansowe czy sprzedaż wykradzionych danych). Nie zawsze jednak możemy tak łatwo rozróżnić typowe złośliwe pliki od potencjalnie niechciane…

Ekspert ds. bezpieczeństwa na wakacjach: Czy hotelowe sejfy są bezpieczne?

Okres letni w mediach często nazywany ogórkowym ma swoje prawa. Jednym z nich są tematy, które normalnie nie przebiłyby się na pierwsze strony gazet czy nagłówki stron internetowych. Podobnie jest z historią, którą dziś będziemy chcieli wam przybliżyć. W normalny dzień roboczy nie jest to główne zadanie pracowników naszego SecurityLabu, jednak w okresie letnich wyjazdów postanowiliśmy sprawdzić jeden z hotelowych sejfów. I co? Z bezpieczeństwem nie ma on za dużo wspólnego.
Ekspert ds. bezpieczeństwa na wakacjach Wciąż jesteśmy na początku okresu wakacyjnego i wielu z nas długo wyczekiwany urlop ma wciąż w planach. Co powinniśmy wiedzieć wybierając się na wyjazd z wartościowymi rzeczami, na które tak ciężko pracowaliśmy przez cały rok poprzedzający nasz urlop? Jeżeli będziecie wypoczywać w hotelu możecie natknąć się w swoim pokoju na tzw. sejf hotelowy. Nasz ekspert wybrał się na zasłużoną przerwę od wyszukiwania i analizowania kolejnych wirusów i trojanów. W hotelu natknął się na popu…

Nic nie zamawiałeś? I tak możesz otrzymać maila o odbiorze paczki.

InPost i jego klienci na celowniku hakerów.
W naszych archiwalnych wpisach często mogliście natknąć się na opisy ataków lub kampanii phishingowych ukierunkowanych na użytkowników serwisu aukcyjnego Allegro. Ostatnio głośno było o nawiązaniu współpracy pomiędzy serwisem, a jednym z największych operatorów pocztowych w kraju firmą InPost. Może właśnie ta współpraca zwróciła uwagę cyberprzestępców, gdyż aktualnie jesteśmy świadkami zmasowanej kampanii phishingowej podszywającej się pod InPost.


Pracownicy G DATA SecurityLabs przechwycili i przeanalizowali fałszywe wiadomości mailowe docierające do użytkowników w całej Polsce. Za akcją prawdopodobnie stoją te same osoby, które kilka tygodni temu rozsyłały fałszywe „Powiadomienia o wciągnięciu na listę dlużników KRD”. Świadczą o tym dane dotyczące autora złośliwego pliku załączanego do wiadomości oraz wykorzystywana do uwiarygodnienia treści personalizacja samego maila, ale o tym za chwilę.


PORÓWNANIE
Adres nadawcy wiadomości o tytule „P…