Przejdź do głównej zawartości

Frankenmalware atakuje!

źródło: http://en.wikipedia.org
Twórcy szkodliwego oprogramowania stale ulepszają swoje „kreacje", aby uniknąć nieprzyjemności związanych z coraz to skuteczniejszymi mechanizmami obronnymi atakowanych programów, rozpowszechniać się szybciej a co za tym idzie -  powodować więcej szkód. 

W ostatnich dniach został zauważony bardzo niebezpieczny i podejrzany wirus, który cały czas rozwija się samoistnie, jednocześnie aktywując i uruchamiając inne szczepy wirusów poprzez zwiększanie ich uprawnień. Najbardziej niebezpieczne jest jednak to, iż ten rozwój przebiega już całkowicie bez udziału jego twórcy.

Te "zawirusowane kanapki", jak nazwała je firma Bitdefender zajmująca się bezpieczeństwem sieciowym, występują wtedy, gdy wirus dociera do systemów już zainfekowanych przez robaka, a zamiast niezależnie atakować sieć, wirus infekuje pliki wykonywalne na komputerze, w tym obecnego już robaka. 

Z każdym kolejnym dniem twórcy wrogiego oprogramowania stają się coraz bardziej zaawansowani w metodach jakie stosują. Do czego to doprowadzi, zobaczymy. Jednak wiadomym jest fakt, że trzeba tworzyć zabezpieczenia, które skutecznie chronić będą przed pewnego rodzaju zachowaniami i przewidywać będą reakcje użytkowników.

Upiorny efekt końcowy, zwany także "Frankenmalware" stanowi nowe, poważne zagrożenie dla użytkowników komputerów i producentów oprogramowania antywirusowego, których zadaniem jest przecież zapewnić bezpieczeństwo swoim użytkownikom.

"Połączenie obu funkcji tego złośliwego oprogramowania, będzie powodować o wiele więcej szkód niż przewidzieli to nawet sami jego twórcy" Jak dodaje analityk Bitdefender Loredana Botezatu.
W badaniu, Botezatu zidentyfikował co najmniej 40.000 "symbioz szkodliwego oprogramowania" wyodrębnionych z próbki 10 milionów plików. Jeden z wykrytych „wirusowych kanapek" stworzył wirusa o nazwie "Virtob". Który to przyssał się do wirusa o nazwie "Rimecud", który służył do kradzieży kont internetowych. Zmutowana wersja tego robaka, stworzyła super potwora, który wykorzystuje możliwości rozprzestrzeniania się i wytrwałość tego robaka - poprzez usługi udostępniania plików, takie jak np. Microsoft MSN Messenger – gdyż ma on zdolność do odbierania poleceń od zdalnego serwera.
Komputer zainfekowany tym podwójnie złośliwym oprogramowaniem "zwiększa dwukrotnie liczbę komend i serwerów sterujących wprowadzaniem zapytań o instrukcje wykonawcze" dodaje Botezat. 

"Ponadto jednocześnie są udostępnione dwie pary „tylnych drzwi", które to umożliwiają użycie dwóch technik ataku równolegle - gdy jedna zawiedzie, druga zazwyczaj kończy się sukcesem."

Dodatkowo Twórcy takich podwójnie skutecznych tworów, wykorzystują również mechanizm umożliwiający dywersyfikację ryzyka: jeśli jedno z rozwiązań zostanie wykryte przez program antywirusowy, to bardzo często drugiemu tworowi, udaje się przeniknąć w sposób zupełnie niezauważony.

Tutaj znowu apeluję do zdrowego rozsądku! Internauci mogą zmniejszyć ryzyko bycia zaatakowanym przez „Frankenmalware", uruchamiając oprogramowanie antywirusowe i anty-robakowe na swoich komputerach, i jednocześnie uważając, aby nie pobierać żadnych podejrzanych plików z niezaufanych witryn.

pozdrawiam i życzę miłego, pracowitego i owocnego tygodnia
Łukasz Nowatkowski

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

PUP – „programy usilnie przeszkadzające”

Internet pełny jest narzekań oraz pytań na temat potencjalnie niechcianego oprogramowania, w skrócie PUP (potenially unwanted programs). Użytkownicy skarżą się na wirusy, które zainfekowały ich przeglądarkę lub paski narzędzi, które włamały się do ich komputera.  Aplikacje z tej grupy nie są jednak przypisane do kategorii złośliwego oprogramowania w szczególności, że większości „infekcji” tego rodzaju jest dość łatwa do uniknięcia.  Ogólnie rzecz biorąc temat PUP jest wieloaspektowym problemem dla użytkowników i branży antywirusowej jednocześnie będąc dochodowym biznesem dla ich dystrybutorów.
PUP to nie malware Określenie złośliwe oprogramowanie odnosi do software’u, którego głównym celem jest wyrządzenie szkód na zainfekowanym urządzeniu lub kradzież informacji z zamiarem ich wykorzystania do działań przestępczych (kradzież tożsamości, nadużycia finansowe czy sprzedaż wykradzionych danych). Nie zawsze jednak możemy tak łatwo rozróżnić typowe złośliwe pliki od potencjalnie niechciane…

Nic nie zamawiałeś? I tak możesz otrzymać maila o odbiorze paczki.

InPost i jego klienci na celowniku hakerów.
W naszych archiwalnych wpisach często mogliście natknąć się na opisy ataków lub kampanii phishingowych ukierunkowanych na użytkowników serwisu aukcyjnego Allegro. Ostatnio głośno było o nawiązaniu współpracy pomiędzy serwisem, a jednym z największych operatorów pocztowych w kraju firmą InPost. Może właśnie ta współpraca zwróciła uwagę cyberprzestępców, gdyż aktualnie jesteśmy świadkami zmasowanej kampanii phishingowej podszywającej się pod InPost.


Pracownicy G DATA SecurityLabs przechwycili i przeanalizowali fałszywe wiadomości mailowe docierające do użytkowników w całej Polsce. Za akcją prawdopodobnie stoją te same osoby, które kilka tygodni temu rozsyłały fałszywe „Powiadomienia o wciągnięciu na listę dlużników KRD”. Świadczą o tym dane dotyczące autora złośliwego pliku załączanego do wiadomości oraz wykorzystywana do uwiarygodnienia treści personalizacja samego maila, ale o tym za chwilę.


PORÓWNANIE
Adres nadawcy wiadomości o tytule „P…

Dridex, powrót trojana bankowego na Stary Kontynent

Kolejny raz trojan bankowy Dridex wyciąga swoje macki w kierunki klientów instytucji finansowych, by wykraść im uwierzytelniające dane wymagane do zalogowania się do bankowości elektronicznej. Poprzednim razem szkodnik ten infekował komputery przypisane do puli adresów IP Wielkiej Brytanii, jednak tym razem powraca na Stary Kontynent rozprzestrzeniając się po Europie Środkowej.
Wektorem infekcji są przede wszystkim wiadomości e-mail ze szkodliwymi załącznikami. Oszuści próbują zmusić swoje ofiary do otworzenia niebezpiecznego archiwum i wypakowania go, a wabikiem jest socjotechniczna pułapka rzekomego zwrotu podatku za zrealizowane faktury. Wszystkie e-maile mają bardzo osobisty wydźwięk, na pierwszy rzut oka nie są to wiadomości od oszustów, ale od rzekomych znajomych, prywatnych osób lub firm. Dodatkowo, pozdrowienia i życzenia mają sugerować związek pomiędzy nadawcą a odbiorcą. Analitycy zagrożeń z G DATA SecurityLabs spodziewają się, że kampania z udziałem tego typu spamu i trojane…