Przejdź do głównej zawartości

Youhavedownloaded - czyli jak tropić


Jak już pewnie Wam wiadomo, powstał ciekawy serwis internetowy, który śledzi wszystko, co można pobrać ze stron wymiany plików. Może to oznaczać kłopoty dla dziesiątek tysięcy osób, które nielegalnie ściągają pliki autorskie (głównie muzyka i filmy). Strona: Youhavedownloaded.com, robi dokładnie to, co sugeruje jej nazwa: tworzy ona ogromną bazę danych milionów plików multimedialnych, które zostały pobrane przez dziesiątki milionów numerów Internet Protocol [IP], z których udostępnione zostały pliki stron i serwisów takich jak BitTorrent. Podczas wizyty w tym miejscu, automatycznie skanuje ona adresy IP i wskazuje, które pliki pobrałeś.

Do tej pory Youhavedownloaded posiada bazę danych około 52.286.000 użytkowników i 110.800 torrentów składających się z 1.918.000 poszczególnych plików. Na stronie głównej można w ciągu kilku sekund zobaczyć małą próbkę tego, co pobrali internauci, w tym film "Spy Kids 4" , "The Walking
Dead" i czwartego sezonu z "Sons of Anarchy". Strona została zbudowana jako proof-of-concept. Jeden z założycieli Suren Ter-Saakov, oparł się na badaniach znanego naukowca Briana Krebsa.

Strona ta nie analizuje danych za pomocą dynamicznego IP, które może się zmieniać i może być wykorzystywane do ukrywania działań online. Na stronie jak i na serwerach nie są także przechowywane żadne znaczniki czasu czy też inne dane osobowe. 

Cóż Pomimo wielu ograniczeń jak i zupełnie „niewinnego" charakteru działalności youhavedownloaded.com, nadal ma możliwość przestraszyć czy też zawstydzić wiele osób, zanim rozpoczną pobieranie pirackich materiałów.

Ter-Saakov powiedział, że otrzymał e-maila od jednego z internautów, kto poprosił, by informacje o jego IP zostały usunięte, ponieważ ściągał treści pornograficzne i bał się, że jego rodzice się o tym dowiedzą.
Strona ta poza wskazywaniem „winnych", również zwraca uwagę na to jak bardzo niebezpieczny może być internetowy handel informacjami jakie można pozyskać na podstawie samego IP użytkownika. Taka nieostrożność bardzo sprzyja rozprzestrzenianiu się złośliwego oprogramowania. Pomijając sam fakt etyczności pobierania materiałów chronionych prawem autorskim, jeśli używasz stron umożliwiających wymianę plików, pamiętaj aby zachować wszystkie niezbędne środki ostrożności. Nie masz
żadnej gwarancji, że utwory które chcesz ściągnąć, są dokładnie tym za co się podają.

Na zakończenie dodam tylko, że szczególnie w okresie przedświątecznym, sprawdź, czy Twój komputer jest wyposażony w antywirusa, pozwalającego w sposób pewny chronić swoje dane. Pamiętaj także aby uruchomić skanowanie wszystkich ściąganych plików, np.: poprzez stosowanie skanera http.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

PUP – „programy usilnie przeszkadzające”

Internet pełny jest narzekań oraz pytań na temat potencjalnie niechcianego oprogramowania, w skrócie PUP (potenially unwanted programs). Użytkownicy skarżą się na wirusy, które zainfekowały ich przeglądarkę lub paski narzędzi, które włamały się do ich komputera.  Aplikacje z tej grupy nie są jednak przypisane do kategorii złośliwego oprogramowania w szczególności, że większości „infekcji” tego rodzaju jest dość łatwa do uniknięcia.  Ogólnie rzecz biorąc temat PUP jest wieloaspektowym problemem dla użytkowników i branży antywirusowej jednocześnie będąc dochodowym biznesem dla ich dystrybutorów.
PUP to nie malware Określenie złośliwe oprogramowanie odnosi do software’u, którego głównym celem jest wyrządzenie szkód na zainfekowanym urządzeniu lub kradzież informacji z zamiarem ich wykorzystania do działań przestępczych (kradzież tożsamości, nadużycia finansowe czy sprzedaż wykradzionych danych). Nie zawsze jednak możemy tak łatwo rozróżnić typowe złośliwe pliki od potencjalnie niechciane…

Ostrzegamy! Uważajcie na fałszywe maile od Poczty Polskiej

Od kilku dni do naszego laboratorium antywirusowego trafia ogromna liczba zgłoszeń o fałszywych mailach, których rzekomym nadawcą jest Poczta Polska. Maile są dość nieudolnie zredagowane, jednak mogą wprowadzić w błąd mniej doświadczonych lub chwilowo roztargnionych odbiorców.
Już sam tytuł wiadomości powinien spowodować zapalenie się czerwonej lampki w naszych głowach!


Nagłówek Niedostarczoneprzesylkina 7.05.2015, kod:447976prócz  polskich znaków diakrytycznych pozbawiony jest również sensu. W samej treści maila także nie uświadczymy poprawnej polszczyzny, natrafimy za to na maszynowe tłumaczenia z wykorzystaniem translatora internetowego co może sugerować zagraniczne pochodzenie maili.




Jednak te podstawowe błędy, które dyskwalifikują wiadomość, mogą zostać pominięte przez niecierpliwych czekających na internetowe zakupy lub bardzo ważną przesyłkę. Jeżeli odbiorca kliknie (nie róbcie tego w domu!) w buton „Zobacz informacje” zostanie przekierowany do fałszywej strony Poczty Polskiej …

Nic nie zamawiałeś? I tak możesz otrzymać maila o odbiorze paczki.

InPost i jego klienci na celowniku hakerów.
W naszych archiwalnych wpisach często mogliście natknąć się na opisy ataków lub kampanii phishingowych ukierunkowanych na użytkowników serwisu aukcyjnego Allegro. Ostatnio głośno było o nawiązaniu współpracy pomiędzy serwisem, a jednym z największych operatorów pocztowych w kraju firmą InPost. Może właśnie ta współpraca zwróciła uwagę cyberprzestępców, gdyż aktualnie jesteśmy świadkami zmasowanej kampanii phishingowej podszywającej się pod InPost.


Pracownicy G DATA SecurityLabs przechwycili i przeanalizowali fałszywe wiadomości mailowe docierające do użytkowników w całej Polsce. Za akcją prawdopodobnie stoją te same osoby, które kilka tygodni temu rozsyłały fałszywe „Powiadomienia o wciągnięciu na listę dlużników KRD”. Świadczą o tym dane dotyczące autora złośliwego pliku załączanego do wiadomości oraz wykorzystywana do uwiarygodnienia treści personalizacja samego maila, ale o tym za chwilę.


PORÓWNANIE
Adres nadawcy wiadomości o tytule „P…