Przejdź do głównej zawartości

Face recognition - rozpoznawanie twarzy

Już w niedalekiej przyszłości marketerzy będą w posiadaniu nowego, bardzo ciekawego narzędzia rozwalającego na to aby na podstawie zdjęć twarzy i sylwetek internautów, tworzyć specjalnie dobrane i stargetowane reklamy. 

Profesorowie z Iowa State University przewidują, powstanie technologii rozpoznawania twarzy, służącej tworzeniu pewnego rodzaju "awatarów", które mogą być używane do wsparcia marketingu produktów i wygenerowanie nowych kanałów dotarcia do klienta. 

gadzetomania.pl
"Ta technologia nie została jeszcze wprowadzona do powszechnego użytku, natomiast głównie sprzedawcy z sektora detalicznego są bardzo zainteresowani tego typu rozwiązaniami" komentuje profesor systemów zarządzania informacją Brian Mennecke ISU 

"To nie jest jeszcze produkt komercyjny ponieważ aby tak naprawdę zaczął działać, będzie potrzebować partnerów takich jak Facebook lub Google, którzy będą w stanie dostarczyć to co nazywamy bazami danych „mavatarów" - dodaje Mennecke, który recenzuje nowoczesne technologie, które są odpowiednie do gromadzenia danych, wyświetlanie zawartości i interakcji z użytkownikami. 


"Google już zbudował taką bazę, po prostu boi się ją udostępnić do wiadomości publicznej" dodaje. 

Facebook niedawno wprowadził w USA nową funkcję o nazwie "Sugestie Tagów", który skanuje obrazy przesyłane przez użytkowników i łączy te obrazy z istniejącymi bazami użytkowników poprzez  programowanie do rozpoznawania twarzy. Ponieważ użytkownicy Facebooka to w sporej mierze prawdziwe i żywe profile zawierające zdjęcia osób w różnych kontekstach, Mennecke mówi, że oprogramowanie do skanowania obrazów może być wykorzystane do zbudowania solidnego profilu, który zawiera dane demograficzne i inne atrybuty użytkownika łącznie z ich zaangażowaniem w życie społeczne, pracę czy też sposób i rodzaj w jaki spędzają swój wolny czas. Zapotrzebowanie na tego typu aplikacji będzie z każdym dniem bardziej popularne wśród coraz to większej liczby użytkowników, którzy do robienia zdjęć używają własnych telefonów komórkowych. Jest wielce prawdopodobne, że użytkownicy poprzez tworzenie baz zdjęć, będą nieświadomie przyczyniali się do tworzenia baz danych, które następnie będą sprzedawane firmą zainteresowanym tego typu informacjami. 

Tego rodzaju informacje mogłyby umożliwić marketerom dużo bardziej precyzyjne dobieranie targetu klienckiego. "Firmy zajmujące się aktywnościami marketingowymi są dziś bardzo zainteresowane tym, co same nazywają zaangażowaniem klienta/użytkownika", co oznacza, że starają się znaleźć lepsze sposoby, aby przyciągnąć uwagę swoich klientów i utrzymać ją przy oferowanych przez nich produktach czy usługach. 

Targetowanie takie będzie dużo bardziej precyzyjne, jeśli firmy będą mogły ustalić dokładniej kim jesteś, co lubisz i na co jesteś skłonny wydawać swoje pieniądze. 

Cóż można tutaj jeszcze dodać. Powyższe działania zapewne zwiększą skuteczność sprzedaży. Jednak niesie to z sobą ogromne ryzyko całkowitej utraty prywatności. Gdy firmy będą potrafiły ze snajperską precyzją określać co dokładnie dzieje się „po drugiej stronie barykady klienckiej" to będziemy mieli do czynienia z przerażającym zjawiskiem zabrania użytkownikom Internetu resztek ich prywatności. Gdy internauci zdobędę świadomość tego do czego są wykorzystywane ich prywatne dane, z całą pewnością zrobią wszystko aby je zablokować - jednak wówczas może być już za późno!

Komentując to wydarzenie - w tym samym momencie nasuwa mi się na myśl jednen z kwietniowych dowcipów, jaki opublikowaliśmy z chwilą wprowadzania logowania do systemów opartego na podstawie rozpoznawania twarzy :D


Na zakończenie, mam tylko nadzieję, że po Nocy Sylwestrowej nie będziecie aż tak wyglądać :)


Najlepszego w 2012!



pozdrawiam
Łukasz Nowatkowski

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

PUP – „programy usilnie przeszkadzające”

Internet pełny jest narzekań oraz pytań na temat potencjalnie niechcianego oprogramowania, w skrócie PUP (potenially unwanted programs). Użytkownicy skarżą się na wirusy, które zainfekowały ich przeglądarkę lub paski narzędzi, które włamały się do ich komputera.  Aplikacje z tej grupy nie są jednak przypisane do kategorii złośliwego oprogramowania w szczególności, że większości „infekcji” tego rodzaju jest dość łatwa do uniknięcia.  Ogólnie rzecz biorąc temat PUP jest wieloaspektowym problemem dla użytkowników i branży antywirusowej jednocześnie będąc dochodowym biznesem dla ich dystrybutorów.
PUP to nie malware Określenie złośliwe oprogramowanie odnosi do software’u, którego głównym celem jest wyrządzenie szkód na zainfekowanym urządzeniu lub kradzież informacji z zamiarem ich wykorzystania do działań przestępczych (kradzież tożsamości, nadużycia finansowe czy sprzedaż wykradzionych danych). Nie zawsze jednak możemy tak łatwo rozróżnić typowe złośliwe pliki od potencjalnie niechciane…

Nic nie zamawiałeś? I tak możesz otrzymać maila o odbiorze paczki.

InPost i jego klienci na celowniku hakerów.
W naszych archiwalnych wpisach często mogliście natknąć się na opisy ataków lub kampanii phishingowych ukierunkowanych na użytkowników serwisu aukcyjnego Allegro. Ostatnio głośno było o nawiązaniu współpracy pomiędzy serwisem, a jednym z największych operatorów pocztowych w kraju firmą InPost. Może właśnie ta współpraca zwróciła uwagę cyberprzestępców, gdyż aktualnie jesteśmy świadkami zmasowanej kampanii phishingowej podszywającej się pod InPost.


Pracownicy G DATA SecurityLabs przechwycili i przeanalizowali fałszywe wiadomości mailowe docierające do użytkowników w całej Polsce. Za akcją prawdopodobnie stoją te same osoby, które kilka tygodni temu rozsyłały fałszywe „Powiadomienia o wciągnięciu na listę dlużników KRD”. Świadczą o tym dane dotyczące autora złośliwego pliku załączanego do wiadomości oraz wykorzystywana do uwiarygodnienia treści personalizacja samego maila, ale o tym za chwilę.


PORÓWNANIE
Adres nadawcy wiadomości o tytule „P…

Windows XP kończy swój żywot. To najwyższy czas, by się pożegnać.

Z początkiem kwietnia, po ponad 12 latach firma Microsoft zakończy zapewniać wsparcie techniczne i pomoc dla systemu operacyjnego Windows XP oraz pakietu Microsoft Office 2003. Jaki wpływ na bezpieczeństwo użytkowników będzie miała ta decyzja? Nie pojawi się już żadna nowa aktualizacja, patch lub łatka naprawiająca groźne luki w zabezpieczeniach oprogramowania od giganta z Redmond. W opinii ekspertów G Data, korzystanie z przestarzałego systemu operacyjnego bez możliwości aktualizacji wiąże się z możliwością wystawienia na gigantyczne ryzyko.
Brak aktualizacji. Co to właściwie oznacza?
Odkrycie przez hakerów nowych luk bezpieczeństwa po dacie końcowej 8 kwietnia, może mieć fatalne konsekwencje dla użytkowników Windows XP lub Office 2003. Taka informacja bardzo szybko upowszechni się wśród tzw. black hat[1] pozwalając im na przeprowadzenie ataków z wykorzystaniem nowo odkrytej luki, a po zakończenia wsparcia ze strony Microsoftu dziura w zabezpieczeniu oprogramowania pozostanie otwarta …