Przejdź do głównej zawartości

Australijski przestępca

Australijski przestępca, używający serwisów społecznościowych, abyzwabić i wykorzystać 55 nastolatków, spędzi kolejne 12-16 lat za
kratkami. John Raymond Zimmerman (26 lat) został uznany za winnego w ubiegłym tygodniu. Postawiono mu 87 zarzutów, w tym 23-krotne odbycie stosunków płciowych z dziećmi poniżej 16 roku życia, 3 gwałty oraz używanie Internetu, aby wykorzystać seksualnie osoby niepełnoletnie - donosi australijski dziennik.


W 2006 roku John Zimmerman, były manager znanego, australijskiego, młodzieżowego zespołu rockowego – The Getaway Plan, założył fan page'a kapeli na Facebook'u i MySpace. Używając dwóch kont serwisu MySpace oraz 3 profili na Facebook'u, przestępca mógł utrzymywać stosunki ze swoimi ofiarami. Pomijając dwie z nich, wszystkie były w wieku między 12 a 15 lat. Zimmerman obiecywał im bilety na koncerty, sławę, dostęp do jego kapeli oraz innych sławnych muzyków, w tym Beyonce i Pink.

"Młode ofiary były bardzo podekscytowane możliwością rozmowy ze swoim idolem" komentuje Louisa DiPietriantonio przesłuchująca Zimmermana w ubiegłym miesiącu. Policja aresztowała kryminalistę w listopadzie 2009 roku i zamknęła jego profil na Facebook'u. On jednak niedługo potem stworzył nowy, pod
fałszywym nazwiskiem i kontynuował niecny proceder przez kolejny rok. W jednym z przypadków Zimmerman zaprzyjaźnił się z 14-letnią uczennicą i wywabił ją ze szkoły obietnicą biletów na koncert finałowej trasy The Getaway Plan (kapela rozpadła się w 2009 roku, ale ostatnio ponownie rozpoczęła działalność). Zimmerman odbył z dziewczyną stosunek seksualny, odwiózł ją do szkoły, a zanim odjechał poniżył ją niecenzuralnym określeniem. Podsumowując jego zachowanie w stosunku do tej ofiary, sędzia Richard Maidment stwierdził "Wykorzystałeś ją dla własnych korzyści, a następnie w sposób upokarzający poniżyłeś ją bez najmniejszego powodu, tylko po to, aby udowodnić, że masz nad nią władzę"

Ofiara pojawiła się na przesłuchaniu Johna Zimmermana i przemawiając do sądu nazwała go "wstrętnym pedofilem" oraz powiedziała: "Chcę, aby poczuł się w ten sam sposób, w jaki sprawił, że ja się czułam oraz wiele innych dziewczyn - bezsilna, zła, przygnębiona, wykorzystana, brudna."

Czyny Zimmermana uwydatniają rosnącą potrzebę, aby z dużą ostrożnością odnosić się do profili na Facebook'u i MySpace oraz poznanych tam "przyjaciół". Niezwykle łatwo jest w sieci podać się za kogoś innego, a jak już raz zdobędzie się zaufanie, w bardzo łatwy sposób można wykorzystać ofiarę, szczególnie w wirtualnej rzeczywistości, w której nigdy nie można być pewny tożsamości swojego rozmówcy.

Podsumowując sędzia Richard Maidment powiedział "przestępstwa Zimmerman'a powinny służyć jako poważne ostrzeżenie rodziców nastolatków, którzy używają serwisów społecznościowych (…), przypominają nam również, że złudzenie poufności, prywatności i bezpieczeństwa, jakie oferuje Internet, jest bardzo pociągające dla nastolatków."

pozdrawiam
Łukasz Nowatkowski

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

PUP – „programy usilnie przeszkadzające”

Internet pełny jest narzekań oraz pytań na temat potencjalnie niechcianego oprogramowania, w skrócie PUP (potenially unwanted programs). Użytkownicy skarżą się na wirusy, które zainfekowały ich przeglądarkę lub paski narzędzi, które włamały się do ich komputera.  Aplikacje z tej grupy nie są jednak przypisane do kategorii złośliwego oprogramowania w szczególności, że większości „infekcji” tego rodzaju jest dość łatwa do uniknięcia.  Ogólnie rzecz biorąc temat PUP jest wieloaspektowym problemem dla użytkowników i branży antywirusowej jednocześnie będąc dochodowym biznesem dla ich dystrybutorów.
PUP to nie malware Określenie złośliwe oprogramowanie odnosi do software’u, którego głównym celem jest wyrządzenie szkód na zainfekowanym urządzeniu lub kradzież informacji z zamiarem ich wykorzystania do działań przestępczych (kradzież tożsamości, nadużycia finansowe czy sprzedaż wykradzionych danych). Nie zawsze jednak możemy tak łatwo rozróżnić typowe złośliwe pliki od potencjalnie niechciane…

Ekspert ds. bezpieczeństwa na wakacjach: Czy hotelowe sejfy są bezpieczne?

Okres letni w mediach często nazywany ogórkowym ma swoje prawa. Jednym z nich są tematy, które normalnie nie przebiłyby się na pierwsze strony gazet czy nagłówki stron internetowych. Podobnie jest z historią, którą dziś będziemy chcieli wam przybliżyć. W normalny dzień roboczy nie jest to główne zadanie pracowników naszego SecurityLabu, jednak w okresie letnich wyjazdów postanowiliśmy sprawdzić jeden z hotelowych sejfów. I co? Z bezpieczeństwem nie ma on za dużo wspólnego.
Ekspert ds. bezpieczeństwa na wakacjach Wciąż jesteśmy na początku okresu wakacyjnego i wielu z nas długo wyczekiwany urlop ma wciąż w planach. Co powinniśmy wiedzieć wybierając się na wyjazd z wartościowymi rzeczami, na które tak ciężko pracowaliśmy przez cały rok poprzedzający nasz urlop? Jeżeli będziecie wypoczywać w hotelu możecie natknąć się w swoim pokoju na tzw. sejf hotelowy. Nasz ekspert wybrał się na zasłużoną przerwę od wyszukiwania i analizowania kolejnych wirusów i trojanów. W hotelu natknął się na popu…

Nic nie zamawiałeś? I tak możesz otrzymać maila o odbiorze paczki.

InPost i jego klienci na celowniku hakerów.
W naszych archiwalnych wpisach często mogliście natknąć się na opisy ataków lub kampanii phishingowych ukierunkowanych na użytkowników serwisu aukcyjnego Allegro. Ostatnio głośno było o nawiązaniu współpracy pomiędzy serwisem, a jednym z największych operatorów pocztowych w kraju firmą InPost. Może właśnie ta współpraca zwróciła uwagę cyberprzestępców, gdyż aktualnie jesteśmy świadkami zmasowanej kampanii phishingowej podszywającej się pod InPost.


Pracownicy G DATA SecurityLabs przechwycili i przeanalizowali fałszywe wiadomości mailowe docierające do użytkowników w całej Polsce. Za akcją prawdopodobnie stoją te same osoby, które kilka tygodni temu rozsyłały fałszywe „Powiadomienia o wciągnięciu na listę dlużników KRD”. Świadczą o tym dane dotyczące autora złośliwego pliku załączanego do wiadomości oraz wykorzystywana do uwiarygodnienia treści personalizacja samego maila, ale o tym za chwilę.


PORÓWNANIE
Adres nadawcy wiadomości o tytule „P…