Przejdź do głównej zawartości

Statusy w sieciach społecznościowych

Umieszczanie w sieciach społecznościowych informacji o tym, że właśnie jesteś na wakacjach, czy też poza domem można porównać do pozostawienia głównych drzwi wejściowych do Twojego domu szeroko otwartych. Porównanie to powstało po ostatnim badaniu pokazującym, jak włamywacze korzystają z Internetu do planowania swoich kolejnych celów.

Jak sprawdzono badając 50 byłych włamywaczy w Wielkiej Brytanii, 78 procent złodziei monitoruje Facebook, Twitter i Foursquare zanim wejdzie do konkretnego domu. Włamywacze, według badań firmy SesameCredit, sprawdzają aktualizacje statusu. Jeśli np. na Facebooku znajdą aktualne zdjęcia z wakacji, a do tego porównają to z informacjami na Twitterze mówiącymi, że właściciele są daleko poza domem, oznacza to dla nich zielone światło.


Oczywiście, nikt nigdy faktycznie nie napisze na swoich drzwiach frontowych, że właśnie wyjechał na wakacje. Ludzie jednak zdają się nie zauważać tego, że check-in na Foursquare czy Facebooku równa się właśnie 
poinformowaniu potencjalnych włamywaczy, że akurat nie ma Cię w domu.


Badania przeprowadzone przez SesameCredit wskazało, że 15 procent Amerykanów używa mediów społecznościowych, do poinformowania że właśnie wyszli z domu, podczas gdy 35 procent Amerykanów w wieku od 18 do 34 lat informuje za pomocą Twittera, gdzie aktualnie się znajdują. Dodatkowo „wszystkowidzące oko" GoogleStreetView daje włamywaczom kolejną przewagę: 74 procent przepytanych ex-złodziei stwierdziło, że używali Street View do obejrzenia domów zanim się do nich udali. 

Inaczej, niż jest to często przedstawiane w filmach, złodzieje nie zawsze działają pod osłoną ciemności. SesameCredit poinformował, że w 2010 roku do 38,1 procent napadów doszło w ciągu dnia, w przeciwieństwie do kolejnych 20,5 procent, do których doszło w nocy. Średnia wartość dóbr skradzionych podczas włamania w ciągu dnia wyniosła 2.158 dolarów.

Na szczęście istnieją sposoby na to, aby móc przebywać bezpiecznie w swoich ulubionych sieciach społecznych bez natychmiastowego narażania się na niebezpieczeństwo włamania do swojego domu, czy też narażenia bezpieczeństwa swojej rodziny.


  1. Upewnij się, że na Facebooku i Twitterze dostosowałeś wszystkie ustawienia prywatności tak, aby tylko znajomi mogli zobaczyć Twoje treści.
  2. Nie dodawaj znajomych, jeśli nie wiesz, skąd ich znasz.
  3. Nie ogłaszaj w aktualizacji swojego statusu lub gdziekolwiek indziej, że będziesz wyjeżdżać poza miasto. Jeśli konieczne chcesz dzielić się zdjęciami z wakacji, zrób to, ale dopiero jak wrócisz do domu.
Pamiętaj jednak! Każda informacja, którą pozostawiasz w Internecie na swój temat, może być użyta przeciwko Tobie. Nie jest to super wiadomość, zwłaszcza po obserwacjach najbardziej popularnych mediów w naszym kraju :(


pozdrawiam
Łukasz Nowatkowski

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

PUP – „programy usilnie przeszkadzające”

Internet pełny jest narzekań oraz pytań na temat potencjalnie niechcianego oprogramowania, w skrócie PUP (potenially unwanted programs). Użytkownicy skarżą się na wirusy, które zainfekowały ich przeglądarkę lub paski narzędzi, które włamały się do ich komputera.  Aplikacje z tej grupy nie są jednak przypisane do kategorii złośliwego oprogramowania w szczególności, że większości „infekcji” tego rodzaju jest dość łatwa do uniknięcia.  Ogólnie rzecz biorąc temat PUP jest wieloaspektowym problemem dla użytkowników i branży antywirusowej jednocześnie będąc dochodowym biznesem dla ich dystrybutorów.
PUP to nie malware Określenie złośliwe oprogramowanie odnosi do software’u, którego głównym celem jest wyrządzenie szkód na zainfekowanym urządzeniu lub kradzież informacji z zamiarem ich wykorzystania do działań przestępczych (kradzież tożsamości, nadużycia finansowe czy sprzedaż wykradzionych danych). Nie zawsze jednak możemy tak łatwo rozróżnić typowe złośliwe pliki od potencjalnie niechciane…

Ekspert ds. bezpieczeństwa na wakacjach: Czy hotelowe sejfy są bezpieczne?

Okres letni w mediach często nazywany ogórkowym ma swoje prawa. Jednym z nich są tematy, które normalnie nie przebiłyby się na pierwsze strony gazet czy nagłówki stron internetowych. Podobnie jest z historią, którą dziś będziemy chcieli wam przybliżyć. W normalny dzień roboczy nie jest to główne zadanie pracowników naszego SecurityLabu, jednak w okresie letnich wyjazdów postanowiliśmy sprawdzić jeden z hotelowych sejfów. I co? Z bezpieczeństwem nie ma on za dużo wspólnego.
Ekspert ds. bezpieczeństwa na wakacjach Wciąż jesteśmy na początku okresu wakacyjnego i wielu z nas długo wyczekiwany urlop ma wciąż w planach. Co powinniśmy wiedzieć wybierając się na wyjazd z wartościowymi rzeczami, na które tak ciężko pracowaliśmy przez cały rok poprzedzający nasz urlop? Jeżeli będziecie wypoczywać w hotelu możecie natknąć się w swoim pokoju na tzw. sejf hotelowy. Nasz ekspert wybrał się na zasłużoną przerwę od wyszukiwania i analizowania kolejnych wirusów i trojanów. W hotelu natknął się na popu…

Nic nie zamawiałeś? I tak możesz otrzymać maila o odbiorze paczki.

InPost i jego klienci na celowniku hakerów.
W naszych archiwalnych wpisach często mogliście natknąć się na opisy ataków lub kampanii phishingowych ukierunkowanych na użytkowników serwisu aukcyjnego Allegro. Ostatnio głośno było o nawiązaniu współpracy pomiędzy serwisem, a jednym z największych operatorów pocztowych w kraju firmą InPost. Może właśnie ta współpraca zwróciła uwagę cyberprzestępców, gdyż aktualnie jesteśmy świadkami zmasowanej kampanii phishingowej podszywającej się pod InPost.


Pracownicy G DATA SecurityLabs przechwycili i przeanalizowali fałszywe wiadomości mailowe docierające do użytkowników w całej Polsce. Za akcją prawdopodobnie stoją te same osoby, które kilka tygodni temu rozsyłały fałszywe „Powiadomienia o wciągnięciu na listę dlużników KRD”. Świadczą o tym dane dotyczące autora złośliwego pliku załączanego do wiadomości oraz wykorzystywana do uwiarygodnienia treści personalizacja samego maila, ale o tym za chwilę.


PORÓWNANIE
Adres nadawcy wiadomości o tytule „P…