Przejdź do głównej zawartości

Cena naszych danych

Wszyscy kochamy nasze urlopy i czas wolny od pracy. Jednak ostatnie badanie przeprowadzone przez Wakefield Research, na grupie ponad 1000 Amerykanów w wieku powyżej 18 lat, pokazało że kochamy swoje komputery o wiele bardziej aniżeli nawet nasze własne wakacje. 

Badanie to wykazało, że 50% ankietowanych wolało by stracić swoje wakacje aniżeli pliki zapisane na dysku swojego komputera. Mimo tego, iż obrączka jest uznawana za niezwykle ważny symbol małżeństwa, to 40% ankietowanych odpowiedziało, że woli stracić obrączkę aniżeli swoje bezcenne pliki i foldery. 

"Obrączkę można z łatwością odkupić, w przypadku plików komputerowych jest to nie możliwe" komentuje jedna z ankietowanych. 

Dodatkowo badanie pokazuje, że bylibyśmy skłonni oddać bardzo dużo, jeśli tylko umożliwiło by nam to odzyskanie utraconych danych.

Badania pokazują, że Amerykanie byliby skłonni oddać w zamian za to między innymi:

  • Odstawienie piwa i wina na rok – zadeklarowało 34 proc.
  • Rezygnacja z kawy na rok – zadeklarowało 31 proc.
  • Rezygnacja z używania telefonu przez miesiąc – zadeklarowało 23 proc.
  • Rezygnacja z własnego wolnego czasu na rzecz koszenia trawnika swoich sąsiadów przez rok- zadeklarowało 18 proc.

Masakra. Badanie to po raz kolejny wskazuje, że największym czynnikiem zagrożenia naszych danych komputerowych, jesteśmy my sami!


Prawie dwie trzecie ankietowanych stwierdziło, że są w stanie zapłacić za ich utracone dane, jeśli przyczyną tego była awaria komputera. Aż 21 procent było by w stanie zapłacić aż 500 dolarów, a 27 procent mówi, że zapłacą każdą cenę byle tylko odzyskać to co utracili.Pomimo tego, że znaczna większość ankietowanych ma świadomość dużej wartości posiadanych danych elektronicznych, to prawie 40 procent z nich przyznaje, że nigdy nie robią kopi zapasowych dysków swoich komputerów, lub nie robili tego częściej niż raz na rok.


Badanie wykazało również, że pomimo ponad tego, iż ponad połowa z przebadanych straciła wszystkie swoje pliki osobiste w wyniku awarii komputera, to jednak nadal mają zbyt duże zaufanie do swoich komputerów. Z badania wynika, że 82 procent Amerykanów przechowują w formie elektronicznej pliki i akta, w większości nigdzie indziej, jak tylko właśnie na twardym dysku komputera. Ponadto, średnia wartość posiadanych na komputerze plików muzycznych i filmowych jest warta średnio około 400 dolarów na jednego użytkownika. David Friend, dyrektor generalny i prezes Carbonite (firma oferuje usługi tworzenia kopii zapasowych danych), powiedział, że ludzie mają bezcenne zbiory zdjęć, informacji finansowych, setki dolarów w postaci mediów cyfrowych przechowywanych na komputerze, ale nadal nie podejmują niezbędnych środków ostrożności w celu zapewnienia, im bezpieczeństwa. Dla kontrastu warto zauważyć sposób w jaki ludzie ubezpieczają swoje inne cenne rzeczy, takie jak domy i samochody, a w jaki sposób obchodzą się ze swoimi często niezastąpionymi zasobami cyfrowymi. 

U większości z nas wystąpiła co najmniej jedna większa strata danych w wyniku awarii sprzętowej jak i systemowej, ale nie wpłynęło to znacznie na naszą postawę mającą na celu większą dbałość o nasze wirtualne zasoby.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

PUP – „programy usilnie przeszkadzające”

Internet pełny jest narzekań oraz pytań na temat potencjalnie niechcianego oprogramowania, w skrócie PUP (potenially unwanted programs). Użytkownicy skarżą się na wirusy, które zainfekowały ich przeglądarkę lub paski narzędzi, które włamały się do ich komputera.  Aplikacje z tej grupy nie są jednak przypisane do kategorii złośliwego oprogramowania w szczególności, że większości „infekcji” tego rodzaju jest dość łatwa do uniknięcia.  Ogólnie rzecz biorąc temat PUP jest wieloaspektowym problemem dla użytkowników i branży antywirusowej jednocześnie będąc dochodowym biznesem dla ich dystrybutorów.
PUP to nie malware Określenie złośliwe oprogramowanie odnosi do software’u, którego głównym celem jest wyrządzenie szkód na zainfekowanym urządzeniu lub kradzież informacji z zamiarem ich wykorzystania do działań przestępczych (kradzież tożsamości, nadużycia finansowe czy sprzedaż wykradzionych danych). Nie zawsze jednak możemy tak łatwo rozróżnić typowe złośliwe pliki od potencjalnie niechciane…

Ostrzegamy! Uważajcie na fałszywe maile od Poczty Polskiej

Od kilku dni do naszego laboratorium antywirusowego trafia ogromna liczba zgłoszeń o fałszywych mailach, których rzekomym nadawcą jest Poczta Polska. Maile są dość nieudolnie zredagowane, jednak mogą wprowadzić w błąd mniej doświadczonych lub chwilowo roztargnionych odbiorców.
Już sam tytuł wiadomości powinien spowodować zapalenie się czerwonej lampki w naszych głowach!


Nagłówek Niedostarczoneprzesylkina 7.05.2015, kod:447976prócz  polskich znaków diakrytycznych pozbawiony jest również sensu. W samej treści maila także nie uświadczymy poprawnej polszczyzny, natrafimy za to na maszynowe tłumaczenia z wykorzystaniem translatora internetowego co może sugerować zagraniczne pochodzenie maili.




Jednak te podstawowe błędy, które dyskwalifikują wiadomość, mogą zostać pominięte przez niecierpliwych czekających na internetowe zakupy lub bardzo ważną przesyłkę. Jeżeli odbiorca kliknie (nie róbcie tego w domu!) w buton „Zobacz informacje” zostanie przekierowany do fałszywej strony Poczty Polskiej …

Nic nie zamawiałeś? I tak możesz otrzymać maila o odbiorze paczki.

InPost i jego klienci na celowniku hakerów.
W naszych archiwalnych wpisach często mogliście natknąć się na opisy ataków lub kampanii phishingowych ukierunkowanych na użytkowników serwisu aukcyjnego Allegro. Ostatnio głośno było o nawiązaniu współpracy pomiędzy serwisem, a jednym z największych operatorów pocztowych w kraju firmą InPost. Może właśnie ta współpraca zwróciła uwagę cyberprzestępców, gdyż aktualnie jesteśmy świadkami zmasowanej kampanii phishingowej podszywającej się pod InPost.


Pracownicy G DATA SecurityLabs przechwycili i przeanalizowali fałszywe wiadomości mailowe docierające do użytkowników w całej Polsce. Za akcją prawdopodobnie stoją te same osoby, które kilka tygodni temu rozsyłały fałszywe „Powiadomienia o wciągnięciu na listę dlużników KRD”. Świadczą o tym dane dotyczące autora złośliwego pliku załączanego do wiadomości oraz wykorzystywana do uwiarygodnienia treści personalizacja samego maila, ale o tym za chwilę.


PORÓWNANIE
Adres nadawcy wiadomości o tytule „P…