Przejdź do głównej zawartości

Terroryzm 10 lat po WTC


źródło zdjęcia: pl.wikipedia.org
Kiedy w 2001 roku samoloty wbiły się w nowojorskie Word Trade Center, cały świat wstrzymał oddech. To właśnie wtedy w pełni uświadomiono sobie, jakim zagrożeniem mogą być terroryści i do czego są zdolni, by zwrócić na siebie uwagę i osiągnąć własne cele. Czy obecnie - dekadę później - zamachowcy są tak samo niebezpieczni? Co zmieniło się przez te 10 lat?

Skok technologiczny jaki dokonał się – a raczej ciągle dokonuje - na początku XXI wieku jest ogromny. Coraz więcej dziedzin życia przenosimy do Internetu. Podtrzymywanie starych i nawiązywanie nowych kontaktów, robienie zakupów, szukanie informacji, zarządzanie firmami, a także - w pewnym stopniu -  państwami:wszystko to robimy wykorzystując sieć. Tak powszechna cybernetyzacja ma naturalnie wiele zalet, ale niesie ze sobą także duże niebezpieczeństwo.

Po 11. września kwestia zagrożenia terrorystycznego nie znikała z nagłówków gazet! Ludzie nauczyli się być czujni, reagować na wszelkie podejrzane zachowania czy przedmioty pozostawione bez opieki, by jak najszybciej powiadamiać odpowiednie służby o możliwym zagrożeniu. Wtedy terroryzm kojarzył się przede wszystkim z wybuchami czy porwaniami. Dziś przestępcy, chcąc w jak najdotkliwszy sposób zaatakować, myślą się głównie o przejęciu danych i sparaliżowaniu cyberprzestrzeni kraju, który znajdzie się na ich celowniku.

Jako dowód rosnącej aktywności terrorystów na komputerowym froncie można przytoczyć choćby cyberataki pro-pakistańskich przestępców na Indie, czy próby paraliżu amerykańskich i południowokoreańskich witryn www, inicjowane przez hakerów z Korei Północnej

Do tej samej grupy działań należy także Stuxnet z 2010 roku. Wykorzystanie wirusa komputerowego jaskrawo pokazuje kierunek, w jakim będzie szedł cyberterroryzm. Uderzenia w gospodarkę i przemysł będą precyzyjne, a ich skutki - tragiczne

Wyobraźmy sobie przejęcie przez organizację przestępczą elektrowni jądrowych, rafinerii! Ciężko oszacować, jakie konsekwencje miałaby utrata kontroli nad tak strategicznymi obiektami! Dlatego właśnie ważniejszy staje się zaktualizowany program antywirusowy i uaktualniony system operacyjny, niż armia uzbrojonych ochroniarzy przy bramie. Terrorystą XXI wieku kieruje ta sama fanatyczna motywacja, co wcześniej z tą tylko różnicą, że zamiast umiejętności wojskowych, musi mieć doświadczenie i wybitną wiedzę informatyczną. 

Zdanie klucz: Terrorysta 10 lat po ataku na WTC nie już siedzi za sterami samolotu, tylko przed monitorem.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

PUP – „programy usilnie przeszkadzające”

Internet pełny jest narzekań oraz pytań na temat potencjalnie niechcianego oprogramowania, w skrócie PUP (potenially unwanted programs). Użytkownicy skarżą się na wirusy, które zainfekowały ich przeglądarkę lub paski narzędzi, które włamały się do ich komputera.  Aplikacje z tej grupy nie są jednak przypisane do kategorii złośliwego oprogramowania w szczególności, że większości „infekcji” tego rodzaju jest dość łatwa do uniknięcia.  Ogólnie rzecz biorąc temat PUP jest wieloaspektowym problemem dla użytkowników i branży antywirusowej jednocześnie będąc dochodowym biznesem dla ich dystrybutorów.
PUP to nie malware Określenie złośliwe oprogramowanie odnosi do software’u, którego głównym celem jest wyrządzenie szkód na zainfekowanym urządzeniu lub kradzież informacji z zamiarem ich wykorzystania do działań przestępczych (kradzież tożsamości, nadużycia finansowe czy sprzedaż wykradzionych danych). Nie zawsze jednak możemy tak łatwo rozróżnić typowe złośliwe pliki od potencjalnie niechciane…

Ostrzegamy! Uważajcie na fałszywe maile od Poczty Polskiej

Od kilku dni do naszego laboratorium antywirusowego trafia ogromna liczba zgłoszeń o fałszywych mailach, których rzekomym nadawcą jest Poczta Polska. Maile są dość nieudolnie zredagowane, jednak mogą wprowadzić w błąd mniej doświadczonych lub chwilowo roztargnionych odbiorców.
Już sam tytuł wiadomości powinien spowodować zapalenie się czerwonej lampki w naszych głowach!


Nagłówek Niedostarczoneprzesylkina 7.05.2015, kod:447976prócz  polskich znaków diakrytycznych pozbawiony jest również sensu. W samej treści maila także nie uświadczymy poprawnej polszczyzny, natrafimy za to na maszynowe tłumaczenia z wykorzystaniem translatora internetowego co może sugerować zagraniczne pochodzenie maili.




Jednak te podstawowe błędy, które dyskwalifikują wiadomość, mogą zostać pominięte przez niecierpliwych czekających na internetowe zakupy lub bardzo ważną przesyłkę. Jeżeli odbiorca kliknie (nie róbcie tego w domu!) w buton „Zobacz informacje” zostanie przekierowany do fałszywej strony Poczty Polskiej …

Nic nie zamawiałeś? I tak możesz otrzymać maila o odbiorze paczki.

InPost i jego klienci na celowniku hakerów.
W naszych archiwalnych wpisach często mogliście natknąć się na opisy ataków lub kampanii phishingowych ukierunkowanych na użytkowników serwisu aukcyjnego Allegro. Ostatnio głośno było o nawiązaniu współpracy pomiędzy serwisem, a jednym z największych operatorów pocztowych w kraju firmą InPost. Może właśnie ta współpraca zwróciła uwagę cyberprzestępców, gdyż aktualnie jesteśmy świadkami zmasowanej kampanii phishingowej podszywającej się pod InPost.


Pracownicy G DATA SecurityLabs przechwycili i przeanalizowali fałszywe wiadomości mailowe docierające do użytkowników w całej Polsce. Za akcją prawdopodobnie stoją te same osoby, które kilka tygodni temu rozsyłały fałszywe „Powiadomienia o wciągnięciu na listę dlużników KRD”. Świadczą o tym dane dotyczące autora złośliwego pliku załączanego do wiadomości oraz wykorzystywana do uwiarygodnienia treści personalizacja samego maila, ale o tym za chwilę.


PORÓWNANIE
Adres nadawcy wiadomości o tytule „P…