Przejdź do głównej zawartości

Botnet z przeceny!

Stworzenie swojego własnego botneta stało się niezwykle łatwe i tanio!
Zespół ekspertów G Data natrafił na niecodzienną promocję, która w przypadku znalezienia większej ilości kupujących może przyczynić się do masowego rozprzestrzenienia się złośliwego oprogramowania w sieci. Chodzi o program typu botnet, czyli oprogramowanie pozostające w ukryciu przed użytkownikiem i pozwalające jego twórcy na sprawowanie zdalnej kontroli nad wszystkimi komputerami w ramach botnetu. Kontrola ta pozwala na zdalne rozsyłanie spamu oraz inne ataki z użyciem zainfekowanych komputerów. 

Botnet który opisujemy, autor nazwał "Aldi Bot", nawiązując nazwą oraz logo programu do znanej sieci europejskich dyskontów "Aldi Sued". Co może sugerować, że autor chciał uczynić z niego towar tani, prosty i łatwo dostępny. „Aldi Bot” po raz pierwszy pojawił się w sieci pod koniec sierpnia. Z początku koszt wykupienia go wynosił 10 euro, jednak po dwóch tygodniach cena spadła do 5€! Jak ustalili eksperci Laboratorium Bezpieczeństwa G Data, kod tego programu bardzo przypomina kod innego botneta o nazwie ZeuS, o którym głośno było w maju tego roku.

Twórca "Aldi Bota" reklamował swoje dzieło w szarej internetowej strefie, ogłaszając przy tym, że bardziej interesuje go tworzenie samo w sobie, niż zbijanie na tej działalności majątku. To jest przyczyną niskiej ceny oprogramowania – jak twierdzi sam autor. Jednak możemy zastanawiać się tylko, czy właśnie dzięki niskiej cenie, nie chciał wykorzystać efektu skali w sprzedaży bota i zrobić z tego naprawdę duże pieniądze. Opłatę za program ewentualni nabywcy mieli przelewać za pośrednictwem Ukash bądź paysafecard, czyli pozwalających na anonimowość przekazów internetowych. Jak podkreśla sam autor, nie daje on gwarancji, że jego botnet będzie niewykrywalny dla oprogramowania antywirusowego. I rzeczywiście, oprogramowanie AV są w stanie wykryć bota. Antywirus G Data nie miało z tym najmniejszych problemów. Jednak przybliżmy samą ofertę, jaką złożył autor złośliwego programu. Składała się ona bowiem nie tylko z samego kodu źródłowego programu. Dodatkowo klient mógł liczyć na pomoc przy instalacji oraz wszelkie aktualizacje.

Jakie funkcje posiada "Aldi Bot"?

Jeśli nie chronimy właściwie naszego systemu oprogramowaniem antywirusowym, może spotkać nas właśnie to, co przygotował autor "Aldi Bota".

Bot jest w stanie zablokować stronę internetową poprze atak DDoS, użyć komputera ofiary jako własnego proxy do przeprowadzenia większej ilości przestępczych operacji, ukraść hasła zapisane w przeglądarce internetowej ofiary, uruchomić zdalnie w systemie ofiary jakikolwiek plik. Autor nie omieszkał pochwalić się niezawodnością swojego produktu na serwisie Youtube, gdzie zamieścił filmik, w którym pokazuje jak dzięki "Aldi Bot" zablokował stronę internetową Niemieckiej Policji Federalnej (www.bka.de). Autor w cenie produktu oferuje również swoją pomoc techniczną przy korzystaniu z bota. Nawet dla osób, które nie mają żadnego pojęcia o tego typu działaniach! I tutaj zbliżamy się do sedna problemu. 


Jesteśmy świadkami procesu, kiedy za niewielkie pieniądze, które mogłyby być kieszonkowym przeciętnego nastolatka, każdy może zakupić program do przeprowadzenia cyber-ataku. I mimo że "Aldi Bot" nie może już zagrozić, to trend może pozostać i nowe programy tego typu będą coraz częściej pojawiać się w sieci. Stwarza to pokusę dla wielu, szczególnie młodych osób do wykorzystywania braków zabezpieczeń i zabawy w hakera, co na dużą skalę może mieć opłakane skutki dla większości użytkowników-ofiar. Dlatego też niezwykle ważne jest standardowe zabezpieczenie komputerów, których używamy na co dzień, przeciwko takim przejawom przestępczości. A teraz, bardziej niż do tej pory, aktualne wydaje się powiedzenie, że okazja czyni złodzieja.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

PUP – „programy usilnie przeszkadzające”

Internet pełny jest narzekań oraz pytań na temat potencjalnie niechcianego oprogramowania, w skrócie PUP (potenially unwanted programs). Użytkownicy skarżą się na wirusy, które zainfekowały ich przeglądarkę lub paski narzędzi, które włamały się do ich komputera.  Aplikacje z tej grupy nie są jednak przypisane do kategorii złośliwego oprogramowania w szczególności, że większości „infekcji” tego rodzaju jest dość łatwa do uniknięcia.  Ogólnie rzecz biorąc temat PUP jest wieloaspektowym problemem dla użytkowników i branży antywirusowej jednocześnie będąc dochodowym biznesem dla ich dystrybutorów.
PUP to nie malware Określenie złośliwe oprogramowanie odnosi do software’u, którego głównym celem jest wyrządzenie szkód na zainfekowanym urządzeniu lub kradzież informacji z zamiarem ich wykorzystania do działań przestępczych (kradzież tożsamości, nadużycia finansowe czy sprzedaż wykradzionych danych). Nie zawsze jednak możemy tak łatwo rozróżnić typowe złośliwe pliki od potencjalnie niechciane…

Ekspert ds. bezpieczeństwa na wakacjach: Czy hotelowe sejfy są bezpieczne?

Okres letni w mediach często nazywany ogórkowym ma swoje prawa. Jednym z nich są tematy, które normalnie nie przebiłyby się na pierwsze strony gazet czy nagłówki stron internetowych. Podobnie jest z historią, którą dziś będziemy chcieli wam przybliżyć. W normalny dzień roboczy nie jest to główne zadanie pracowników naszego SecurityLabu, jednak w okresie letnich wyjazdów postanowiliśmy sprawdzić jeden z hotelowych sejfów. I co? Z bezpieczeństwem nie ma on za dużo wspólnego.
Ekspert ds. bezpieczeństwa na wakacjach Wciąż jesteśmy na początku okresu wakacyjnego i wielu z nas długo wyczekiwany urlop ma wciąż w planach. Co powinniśmy wiedzieć wybierając się na wyjazd z wartościowymi rzeczami, na które tak ciężko pracowaliśmy przez cały rok poprzedzający nasz urlop? Jeżeli będziecie wypoczywać w hotelu możecie natknąć się w swoim pokoju na tzw. sejf hotelowy. Nasz ekspert wybrał się na zasłużoną przerwę od wyszukiwania i analizowania kolejnych wirusów i trojanów. W hotelu natknął się na popu…

Nic nie zamawiałeś? I tak możesz otrzymać maila o odbiorze paczki.

InPost i jego klienci na celowniku hakerów.
W naszych archiwalnych wpisach często mogliście natknąć się na opisy ataków lub kampanii phishingowych ukierunkowanych na użytkowników serwisu aukcyjnego Allegro. Ostatnio głośno było o nawiązaniu współpracy pomiędzy serwisem, a jednym z największych operatorów pocztowych w kraju firmą InPost. Może właśnie ta współpraca zwróciła uwagę cyberprzestępców, gdyż aktualnie jesteśmy świadkami zmasowanej kampanii phishingowej podszywającej się pod InPost.


Pracownicy G DATA SecurityLabs przechwycili i przeanalizowali fałszywe wiadomości mailowe docierające do użytkowników w całej Polsce. Za akcją prawdopodobnie stoją te same osoby, które kilka tygodni temu rozsyłały fałszywe „Powiadomienia o wciągnięciu na listę dlużników KRD”. Świadczą o tym dane dotyczące autora złośliwego pliku załączanego do wiadomości oraz wykorzystywana do uwiarygodnienia treści personalizacja samego maila, ale o tym za chwilę.


PORÓWNANIE
Adres nadawcy wiadomości o tytule „P…