Przejdź do głównej zawartości

Czarne Kapelusze w Las Vegas

Lato w pełni, co nie oznacza sezonu urlopowego ani dla hakerów, ani dla specjalistów od bezpieczeństwa naszych komputerowych maszyn. Ci drudzy spotkali się po raz piętnasty w Las Vegas na corocznej konferencji dotyczącej ochrony danych – Black Hat, która trwa od 30 lipca do 4 sierpnia. Jest to wydarzenie na skalę światową, początkowo organizowane „przez hakerów, dla hakerów”, które zmieniło swoją formułę na forum wymiany informacji na temat bezpieczeństwa komputerowego. Warto dodać, że organizatorem konferencji jest Jeff Moss, przez ponad dwadzieścia lat zajmujący się działalnością hakerską, który jest również założycielem DEF CON – jednego z największych konwentów hakerów z całego świata, aktualnie pracujący m.in. w administracji USA jako doradca do spraw bezpieczeństwa w sieci.

Black Hat przyciąga specjalistów z wielu sektorów zajmujących się ochroną danych, przedstawicieli wielkich korporacji i organizacji rządowych, badaczy akademickich, oraz osoby zajmujące się takimi badaniami nie do końca legalnie. Całe wydarzenie podzielone jest na cykl spotkań, wykładów i treningów pozwalających zapoznać się z najnowszymi zagrożeniami oraz sposobami na zabezpieczenie się przed nimi.

Oto kilka prezentacji znajdujących się w programie Black Hat, których twórcy obiecują elektryfikujące dreszcze i wstrząsy, chyba że autor stchórzy, co w historii konferencji już miało miejsce z powodu nacisku ze strony producentów oprogramowania bądź sprzętu i zastraszania pozwami. Zapowiadane są prezentacje ponad 50 specjalistów, którzy przedstawią podatność urządzeń na ataki ze strony hakerów od pamięci USB, poprzez drukarki i skanery, iPhony, telefony z systemem Android, Chrome OS, netbooki, aż do przemysłowych systemów SCADA. Zobaczmy co w tym roku zaprezentują eksperci na tym międzynarodowym forum bezpieczeństwa w sieci.

Z całą pewnością przeanalizowana zostanie sprawa odkrycia Charlie Millera, który w artykule opublikowanym w magazynie Fortune oznajmił, że znalazł sposób na dotarcie i ingerencję w chipy kontrolne baterii urządzeń Apple: MacBook, MacBook Pro oraz MacBook Air, która pozwala na zniszczenie, a nawet zainstalowanie złośliwego oprogramowania na dyskach tych urządzeń.

Prezentacja "Hacking Androids for Profit" wydaje się być warta szczególnej uwagi, nie tylko ze względu na ostatnio ujawnioną sprawę włamań do prywatnych telefonów w Wielkiej Brytanii. Liczba użytkowników urządzeń z systemem Android w Polsce gwałtownie rośnie, co oznacza potrzebę większej świadomości zagrożeń, które płyną z pracy na tym systemie. Podkreśla to Łukasz Nowatkowski, dyrektor techniczny i ekspert ds. bezpieczeństwa IT z firmy G Data Software: „Niestety każdy z nas w komórce posiada potencjalnie wartościowe dane, szczególnie odkąd telefony stały się mini-komputerami i zawierają coraz więcej poufnych informacji.” Również wszelkie zaniedbania bezpieczeństwa ze strony użytkowników mogą przyczynić się do tego, że „osoby niepożądane będą miały dostęp do naszej książki adresowej, zdjęć, filmów, wiadomości, czy kalendarza. Nasze rozmowy mogą być podsłuchiwane. Co gorsza, oprócz wycieku informacji, możemy ponieść dotkliwe straty finansowe, jeśli haker zacznie wykonywać międzynarodowe połączenia z naszego numeru lub kupować w sieci” – ostrzega ekspert G Data Software.

Zapowiada się również kilka jeżących włos na głowie sesji, jak choćby prezentacja Dona Bailey’a i Matthew Solnika, którzy przedstawią, w jaki sposób osoby niepożądane mogą uzyskać dostęp do odblokowania zamka samochodowego oraz uruchomienia silnika poprzez telefony oraz laptopy.

Jeśli interesują Was urządzenia biurowe, przedstawione zostanie z jaką łatwością można uzyskać dostęp drukarek i skanerów połączonych z serwerami bez włamywania się na nie, co wiąże się z możliwością dostępu do większości dokumentów, które były drukowane bądź skanowane.

I jeszcze jedna ciekawostka. Co prawda dla niektórych system Microsoft Vista i jego zabezpieczenia należą już do historii, jednak dla osób zainteresowanych procesami zabezpieczeń firmy z Redmond wielką atrakcją będzie wystąpienie Chrisa Paget’a. Ten specjalista zabezpieczeń dokładnie pięć lat temu podpisał klauzulę tajności, aby uzyskać dostęp do kodu źródłowego Visty. Jak zapowiada, ujawni dotychczas tajne informacje na temat procesów zabezpieczeń, jakie przeszedł ten system.

Nie pozostaje nam nic innego, jak śledzić przebieg wydarzenia i czekać na kolejne doniesienia na temat luk w zabezpieczeniach systemów i sprzętów, których używamy na co dzień. A wszystko to, aby uczynić nasze bieżące czynności jeszcze bardziej bezpiecznymi.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

PUP – „programy usilnie przeszkadzające”

Internet pełny jest narzekań oraz pytań na temat potencjalnie niechcianego oprogramowania, w skrócie PUP (potenially unwanted programs). Użytkownicy skarżą się na wirusy, które zainfekowały ich przeglądarkę lub paski narzędzi, które włamały się do ich komputera.  Aplikacje z tej grupy nie są jednak przypisane do kategorii złośliwego oprogramowania w szczególności, że większości „infekcji” tego rodzaju jest dość łatwa do uniknięcia.  Ogólnie rzecz biorąc temat PUP jest wieloaspektowym problemem dla użytkowników i branży antywirusowej jednocześnie będąc dochodowym biznesem dla ich dystrybutorów.
PUP to nie malware Określenie złośliwe oprogramowanie odnosi do software’u, którego głównym celem jest wyrządzenie szkód na zainfekowanym urządzeniu lub kradzież informacji z zamiarem ich wykorzystania do działań przestępczych (kradzież tożsamości, nadużycia finansowe czy sprzedaż wykradzionych danych). Nie zawsze jednak możemy tak łatwo rozróżnić typowe złośliwe pliki od potencjalnie niechciane…

Ostrzegamy! Uważajcie na fałszywe maile od Poczty Polskiej

Od kilku dni do naszego laboratorium antywirusowego trafia ogromna liczba zgłoszeń o fałszywych mailach, których rzekomym nadawcą jest Poczta Polska. Maile są dość nieudolnie zredagowane, jednak mogą wprowadzić w błąd mniej doświadczonych lub chwilowo roztargnionych odbiorców.
Już sam tytuł wiadomości powinien spowodować zapalenie się czerwonej lampki w naszych głowach!


Nagłówek Niedostarczoneprzesylkina 7.05.2015, kod:447976prócz  polskich znaków diakrytycznych pozbawiony jest również sensu. W samej treści maila także nie uświadczymy poprawnej polszczyzny, natrafimy za to na maszynowe tłumaczenia z wykorzystaniem translatora internetowego co może sugerować zagraniczne pochodzenie maili.




Jednak te podstawowe błędy, które dyskwalifikują wiadomość, mogą zostać pominięte przez niecierpliwych czekających na internetowe zakupy lub bardzo ważną przesyłkę. Jeżeli odbiorca kliknie (nie róbcie tego w domu!) w buton „Zobacz informacje” zostanie przekierowany do fałszywej strony Poczty Polskiej …

Nic nie zamawiałeś? I tak możesz otrzymać maila o odbiorze paczki.

InPost i jego klienci na celowniku hakerów.
W naszych archiwalnych wpisach często mogliście natknąć się na opisy ataków lub kampanii phishingowych ukierunkowanych na użytkowników serwisu aukcyjnego Allegro. Ostatnio głośno było o nawiązaniu współpracy pomiędzy serwisem, a jednym z największych operatorów pocztowych w kraju firmą InPost. Może właśnie ta współpraca zwróciła uwagę cyberprzestępców, gdyż aktualnie jesteśmy świadkami zmasowanej kampanii phishingowej podszywającej się pod InPost.


Pracownicy G DATA SecurityLabs przechwycili i przeanalizowali fałszywe wiadomości mailowe docierające do użytkowników w całej Polsce. Za akcją prawdopodobnie stoją te same osoby, które kilka tygodni temu rozsyłały fałszywe „Powiadomienia o wciągnięciu na listę dlużników KRD”. Świadczą o tym dane dotyczące autora złośliwego pliku załączanego do wiadomości oraz wykorzystywana do uwiarygodnienia treści personalizacja samego maila, ale o tym za chwilę.


PORÓWNANIE
Adres nadawcy wiadomości o tytule „P…