Przejdź do głównej zawartości

Kryptonim H.A.K.E.R.

Działania służb specjalnych szczególnie tych amerykańskich - kojarzą nam się głównie ze spektakularnymi akcjami, pościgami zapierającymi dech w piersiach, czy widowiskowymi eksplozjami. Jednak obraz wykreowany głównie przez hollywoodzkie studia filmowe znacząco różni się od pracy, jaką wykonują prawdziwi agenci. Podczas konferencji w Narodowym Instytucie Informatyki Śledczej w Alabamie rzucono nowe światło na kulisy ich metod działania stosowanych, by zapobiegać cyberprzestępczości.

W jaki sposób służby specjalne rozprawiają się z hakerami?

Cóż. Są dwie główne drogi walki z złodziejami, działającymi w przestrzeni wirtualnej: pierwsza - prewencyjna, to inwigilowanie środowiska cyberprzestępców, wymagająca olbrzymiej ostrożności i świetnego przygotowania operacyjnego. Drugi sposób to zaostrzanie sankcji prawnych grożących tym, którym udowodniono złamanie przepisów.

Nietrudno zgadnąć, że wykład, jaki wygłosił Alvin T. Smith, skupił się przede wszystkim na tym pierwszym zagadnieniu, zdradzając detale przenikania środowiska hakerskiego przez tajne służby. Okazało się, że miały one znaczący wpływ na ujawnienie sprawców takich przestępstw, jak choćby kradzież numerów kart kredytowych kilku amerykańskich sieci sklepów. Dzięki działaniom agentów podających się za hakerów udało się wyśledzić, gdzie przechwycone informacje są przesyłane i dotrzeć do faktycznego zleceniodawcy procederu. Największy aplauz wzbudził jednak opis operacji, mającej na celu złapanie ‘BadB’ - przestępcy, który wykradł i sprzedał numery kart kredytowych warte w sumie 9 milionów dolarów.


Finalnie ‘BadB’, który nawet uruchomił profesjonalny sklep internetowy, gdzie handlował danymi, został złapany na lotnisku we Francji, dzięki wspólnej operacji amerykańskiego Secret Service i Agencji  europejskich.

W ramach podsumowania mogę jeszcze dodać, że wystąpienie Smitha w Alabamie zbiegło się w czasie z artykułem zamieszczonym w ‘The Guardian’. Tamtejsi dziennikarze dotarli do informacji, która dla jednych może być zabawna, dla drugich przerażająca, trzecim może dać poczucie bezpieczeństwa: chodzi mianowicie o liczbę agentów i informatorów zaangażowanych w akcję infiltracji hakerów.

Szacuje się, że co czwarta osoba z internetowego środowiska przestępczego jest zatrudniona lub współpracuje z Tajnymi Służbami. Zakładają oni fora, strony, gdzie handlują spreparowanymi danymi, wabiąc w ten sposób innych hakerów. Dodatkowym efektem takich działań jest ferment w środowisku przestępców. Ta broń okazuje się chyba najskuteczniejszą, skoro nawet takie grupy, jak ‘Anonymous’ - odpowiedzialna za ataki na Visę i MasterCard - zaczynają rozpadać się od środka przez wzajemne oskarżenia. Można powiedzieć, że w średniowieczu kto mieczem wojował, od miecza ginął, a w XXI wieku kto zaczyna jako przestępca, ten przez przestępców kończy.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

PUP – „programy usilnie przeszkadzające”

Internet pełny jest narzekań oraz pytań na temat potencjalnie niechcianego oprogramowania, w skrócie PUP (potenially unwanted programs). Użytkownicy skarżą się na wirusy, które zainfekowały ich przeglądarkę lub paski narzędzi, które włamały się do ich komputera.  Aplikacje z tej grupy nie są jednak przypisane do kategorii złośliwego oprogramowania w szczególności, że większości „infekcji” tego rodzaju jest dość łatwa do uniknięcia.  Ogólnie rzecz biorąc temat PUP jest wieloaspektowym problemem dla użytkowników i branży antywirusowej jednocześnie będąc dochodowym biznesem dla ich dystrybutorów.
PUP to nie malware Określenie złośliwe oprogramowanie odnosi do software’u, którego głównym celem jest wyrządzenie szkód na zainfekowanym urządzeniu lub kradzież informacji z zamiarem ich wykorzystania do działań przestępczych (kradzież tożsamości, nadużycia finansowe czy sprzedaż wykradzionych danych). Nie zawsze jednak możemy tak łatwo rozróżnić typowe złośliwe pliki od potencjalnie niechciane…

Nic nie zamawiałeś? I tak możesz otrzymać maila o odbiorze paczki.

InPost i jego klienci na celowniku hakerów.
W naszych archiwalnych wpisach często mogliście natknąć się na opisy ataków lub kampanii phishingowych ukierunkowanych na użytkowników serwisu aukcyjnego Allegro. Ostatnio głośno było o nawiązaniu współpracy pomiędzy serwisem, a jednym z największych operatorów pocztowych w kraju firmą InPost. Może właśnie ta współpraca zwróciła uwagę cyberprzestępców, gdyż aktualnie jesteśmy świadkami zmasowanej kampanii phishingowej podszywającej się pod InPost.


Pracownicy G DATA SecurityLabs przechwycili i przeanalizowali fałszywe wiadomości mailowe docierające do użytkowników w całej Polsce. Za akcją prawdopodobnie stoją te same osoby, które kilka tygodni temu rozsyłały fałszywe „Powiadomienia o wciągnięciu na listę dlużników KRD”. Świadczą o tym dane dotyczące autora złośliwego pliku załączanego do wiadomości oraz wykorzystywana do uwiarygodnienia treści personalizacja samego maila, ale o tym za chwilę.


PORÓWNANIE
Adres nadawcy wiadomości o tytule „P…

Dridex, powrót trojana bankowego na Stary Kontynent

Kolejny raz trojan bankowy Dridex wyciąga swoje macki w kierunki klientów instytucji finansowych, by wykraść im uwierzytelniające dane wymagane do zalogowania się do bankowości elektronicznej. Poprzednim razem szkodnik ten infekował komputery przypisane do puli adresów IP Wielkiej Brytanii, jednak tym razem powraca na Stary Kontynent rozprzestrzeniając się po Europie Środkowej.
Wektorem infekcji są przede wszystkim wiadomości e-mail ze szkodliwymi załącznikami. Oszuści próbują zmusić swoje ofiary do otworzenia niebezpiecznego archiwum i wypakowania go, a wabikiem jest socjotechniczna pułapka rzekomego zwrotu podatku za zrealizowane faktury. Wszystkie e-maile mają bardzo osobisty wydźwięk, na pierwszy rzut oka nie są to wiadomości od oszustów, ale od rzekomych znajomych, prywatnych osób lub firm. Dodatkowo, pozdrowienia i życzenia mają sugerować związek pomiędzy nadawcą a odbiorcą. Analitycy zagrożeń z G DATA SecurityLabs spodziewają się, że kampania z udziałem tego typu spamu i trojane…